Zawsze miałam opory przed zrobieniem ciasta marchewkowego i długo z tym zwlekałam. Nie przemawiała do mnie marchew w cieście. Bałam się takiego połączenia, jednakże ciekawość wygrała. Jak to się mówi "raz kozie śmierć", zaryzykowałam i ... byłam zła, że tak późno je odkryłam. Jest warte uwagi. Miłośnicy przypraw korzennych, cynamonu z pewnością je pokochają. Ciasto jest wilgotne, miękkie i ma piękny kolor. Ponieważ pierwszy raz eksperymentuję z takim ciastem i nie wiedziałam jak je wykonać musiałam "poszperać w necie, żeby znaleźć podstawowy przepis. Zainspirowałam się ciastem marchewkowym z mojewypieki.blox.pl. Wprowadziłam trochę zmian. Poniżej przedstawiam przepis z moimi poprawkami.
Składniki:
- niepełna szklanka mąki
- 1/3 szklanki drobnego cukru
- pół łyżeczki proszku do pieczenia
- pół łyżeczki sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1/4 łyżeczki gałki muszkatałowej
- 1/4 łyżeczki ziela angielskiego
- 1/4 łyżeczki soli
- 1/3 szklanki oleju rzepakowego lub słonecznikowego
- 2 jajka
- 1 szklanka orzechów włoskich
- 3/4 szklanki odsączonych i pokrojonych ananasów z puszki
- 1 szklanka startej na dużych oczkach marchewki
Uwaga: wszystkie składniki muszą mieć temperaturę pokojową
Wykonanie:
Do miski dawać kolejno mąkę, cukier, proszek, sodę, sól, przyprawy, jajka, olej, orzechy, ananasy i marchewkę. Wszystko dokładnie wymieszać. Małą formę (moja miała średnicę 24 cm, lepiej użyć mniejszą - ciasto będzie wyższe) wyłożyć papierem do pieczenia i wlać ciasto. Piec w temperaturze 180 stopni przez 40-45 minut do "suchego patyczka". Ciasto wystudzić i wyjąć z formy.
Składniki na krem:
- 250 g serka philadelphia
- 3/4 przesianego cukru pudru
- 3 łyżki miękkiego masła
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz